Przepraszam za kolor tekstu, ale niestety coś się zepsuło i nie potrafię go zmienić.
Sala tronowa ( wspomnienie )
Król Genaro: Lucette, chciałbym abyś towarzyszyła Emelaigne w jednej z jej wycieczek do miasta.
Lucette: ... Na pewno zamiast mnie możesz wysłać z nią pokojówki.
Król Genaro: Nie wymagałbym abyś jej towarzyszyła, gdybym miał wysłać ją z pokojówkami.
Lucette: ...
Król Genaro: Chcę, żebyś postarała się dogadać ze swoją siostrą.
Lucette: Przyrodnią siostrą.
Król Genaro: Ona jest twoją siostrą i będziesz traktować ją i Roda jakby byli tej samej krwi co ty.
Lucette: ...
Król Genaro: Za dwa dni będziesz towarzyszyć Emelaigne na zewnątrz.
Lucette: !!!
Król Genaro: Minęły już cztery lata kiedy ostatnio opuściłaś pałac. Od tamtego czasu zamknęłaś się w sobie. Ledwo opuszczasz swój pokój. Angielle było wtedy w chwili wojny. Ale teraz królestwo jest bezpieczne i powróciło do dawnej świetności. Chciałbym abyś zobaczyła jakie naprawdę piękne jest Angielle. Lucette, księżniczka musi znać swoje królestwo. Pójdziesz z Emelaigne, a ona pokarze ci miasto, które do tej pory widziałaś tylko przez swoje okna.
Lucette: Czy to rozkaz?
Król Genaro: Jeśli musi być.
Lucette: ...
Król Genaro: Wszystko jasne?
Lucette: ...
Król Genaro: Lucette?
Lucette: Zrozumiałam.
Lucette: Przyrodnią siostrą.
Król Genaro: Ona jest twoją siostrą i będziesz traktować ją i Roda jakby byli tej samej krwi co ty.
Lucette: ...
Król Genaro: Za dwa dni będziesz towarzyszyć Emelaigne na zewnątrz.
Lucette: !!!
Król Genaro: Minęły już cztery lata kiedy ostatnio opuściłaś pałac. Od tamtego czasu zamknęłaś się w sobie. Ledwo opuszczasz swój pokój. Angielle było wtedy w chwili wojny. Ale teraz królestwo jest bezpieczne i powróciło do dawnej świetności. Chciałbym abyś zobaczyła jakie naprawdę piękne jest Angielle. Lucette, księżniczka musi znać swoje królestwo. Pójdziesz z Emelaigne, a ona pokarze ci miasto, które do tej pory widziałaś tylko przez swoje okna.
Lucette: Czy to rozkaz?
Król Genaro: Jeśli musi być.
Lucette: ...
Król Genaro: Wszystko jasne?
Lucette: ...
Król Genaro: Lucette?
Lucette: Zrozumiałam.
Korytarz w pałacu
Ostatnim razem opuściłam pałac cztery lata temu, kiedy król zabrał mnie ze sobą, aby sprawdzić ludzi po zakończeniu Wielkiej Wojny. Potrząsam głową usuwając swoje wspomnienia.
Jestem tu bezpieczna.
Fritz: Księżniczko? Wszystko w porządku?
Lucette: ...
Fritz: Nie będzie aż tak źle. Mieszkańcy miasta to dobrzy ludzie.
Lucette: Jak możesz być tego pewny?
Fritz: ... Czasy się zmieniły, ludzie się zmienili.
Lucette: Czy to nie jest dokładnie ten problem?
Matka nigdy się nie zmieniła. Matka kochała mnie do samego końca.
Fritz: ... Czasami zmiany są lepsze, księżniczko. Myślę, że to dzisiaj zauważysz. Jeśli mi wybaczysz. Zobaczymy się później.
Lucette: Czy to nie jest dokładnie ten problem?
Matka nigdy się nie zmieniła. Matka kochała mnie do samego końca.
Fritz: ... Czasami zmiany są lepsze, księżniczko. Myślę, że to dzisiaj zauważysz. Jeśli mi wybaczysz. Zobaczymy się później.
Pokój Lucette w pałacu
Lucette: ... Deloro...Czy myślisz, że czarownice są w stanie kogoś przywrócić po śmierci?
Delora: ...
Lucette: Chciałabym abyś mogła ze mną porozmawiać. Ty i inni.
Moje lalki są moimi jedynymi przyjaciółmi. Są jedynymi, którym mogę zaufać. Nie tak jak ludzie, one nigdy mnie nie zdradzą. Nigdy mnie nie skrzywdzą. One zawsze będą tu dla mnie. W chwili gdy zobaczyłam Delore wiedziałam, że jest wyjątkowa. Ona jest inna, elegancka i realistyczna, tak jakby oddychała. Jest ona prezentem od króla na moje siedemnaste urodziny. Zaczęłam otrzymywać lalki od kiedy Matka zmarła. Matka nie wierzyła w obchodzenie urodzin. Ale każdego roku o północy pod moimi drzwiami zjawiał się list. Zawierał instrukcje prowadzące mnie przez cały pałac na przygodę do pokoju pełnego prezentów, ciast i słodyczy. Marzenia dziecka. Byłam zafascynowana lalkami, do których zawsze była dołączona mała kartka z życzeniami. Kartka zawierała słowa "Kocham cię" i podpisana przez "M". Kartka mówiła mi abym trzymała te uroczystości w tajemnicy, ale nigdy nie potrzebowałam o tym mówić. Matka zawsze znajdywała sposób aby pokazać mi, że troszczy się o mnie. Na swój własny sposób. Sekretne uroczystości zakończyły się jak tylko ona zniknęła.
Lucette: Tak?
Pokojówka: Proszę wybaczyć, wasza wysokość. Król wymaga twojej obecności.
Lepiej, żeby to nie był kolejny wykład.
Lucette: Powiedz mu, że jestem w drodze. Zobaczymy się później Deloro.
Delora: ...
Korytarz w pałacu
Mężczyzna: Och... Dzień dobry wasza wysokość.
Lucette: Sir Mythros.
Sir Mythros, królewski doradca. Ojciec mu ufa, tak jak Sir Alcasterowi.
Mythros: Każdego dnia stajesz się coraz bardziej podobna do swojej matki.
Lucette: ...
Czasami odnajduję Sir Mythrosa mówiącego do portretu Matki kiedy myśli, że nikt go nie widzi. Musiał ją bardzo podziwiać, ale nie mogę się zmusić, by dobrze o nim myśleć. Jest w nim coś, co stawia mnie na krawędzi.
Mythros: Jesteś w drodze, by spotkać się z królem? Nie zatrzymuję cię w takim razie. Do następnego spotkania, droga księżniczko.
Lucette: ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.